-Mamusiu! Pomocy!- krzyknąłem.
-Oh! Syneczku! Zadzwonię na pogotowie.- szybko pobiegła po mój $ł!t P!nk0wy f0n!k*, bo jej ajf0n!k** się wyładował. Kiedy ja się krztusiłem ona dzwoniła i mówiła:
-Proszę przyjechać na ul. Słitaśną 13 w Ontario***, bo mój Justinek się krztusi!- krzyknęła do telefonu. Zanim przyjechali moja kochana Mamusia próbowała mi pomóc. Znalazła w lodówce mojego ulubionego Kubusia Play'a i dała mi się napić.
-Ojej! Mamo! Skąd wiedziałaś, że najbardziej kocham Kubusia?- zapytałem krztusząc się.
-Najbardziej?- spytała się Mamusia z krzywą miną.
-Oh! Przepraszam! Najbardziej to ja Ciebie kocham!- powiedziałem wręcz płacząc.- Wybacz mi kochana Mamusiu!
Mamusia strzeliła focha ale kiedy powiedziałem, że mam dla niej prezent od razu mi wybaczyła. Prezentem dla niej była... nowa deska toaletowa o kolorze $ł!t różu w kształcie serca!
-Jej! Dziękuję kochanie!- powiedziała z zachwytem. -Zawsze o takiej marzyłam.
Przytuliła mnie dzięki czemu odeszło ode mnie krztuszenie się. Kiedy pod nasz sł!t p!nk0wy d0m3cz3k podjechała karetka Mamusia powiedziała, że już nie są potrzebni i kazała mi iść spać. Ja oczywiście posłuchałem mojej kochanej Mamusi i o godzinie 18:00 poszedłem spać.
*czytaj: słit pinkowy fonik
**czytaj: ajfonik
***Ontario- prowincja Kanady, w której urodził się Bieber
2 komentarze:
ahahahah :DD
rozwala mnie to :D ^^.
i ten kubuś play :D
:D
Prześlij komentarz