-Oh! To takie sexy!- powiedziała Mamusia. -Ale teraz Justinku chodź na śniadanko! Przygotowałam Ci jajka na miękko koloru różowego!
-Aaa... dziękuję Mamuniu!!- krzyknąłem ucieszony.- Już lecę, tylko coś na siebie zarzucę.
Ubrałem różowe legginsy w ciemno-różowe serduszka, bluzkę sięgającą do moich $ł!t kolanek i pantofelki z księżniczkami. Kiedy schodziłem do kuchni znowu musiałem spotkać się z moim wrogiem nr. 1... czyli ze schodami! Wpadłem na pewien pomysł! Poszedłem do mojego pokoju i wziąłem duużutką podusie w kwiatuszki. Podszedłem do schodów i podłożyłem sobie ją sobie pod tyłeczek.
-Aaaa...- krzyknąłem zjeżdżając na poduszce.
-Dziecko drogie!- powiedziała moja Mamusia.- Przecież sobie tyłeczek stłuczesz!
-Auuaa!!- płakałem z bólu.
-Wezwać karetkę?!- spytała Mamunia.
-Nieee...!- zdecydowanie odpowiedziałem.- Bo jeszcze będą mi wstrzykiwać igłę, której się tak bardzo boje!
Po dwóch godzinach nie bolał już mój $ł!t tył3cz3k. Później razem z Mamusią za rączkę poszedłem do sklepu kupić Kubusia Play'a, p!nk0w3 cuk!3r3czk! i pączki o smaku pączków! Najbardziej ucieszyłem się z Kubusia Play'a. Kiedy wróciliśmy do domu...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz